Feeds:
Wpisy
Komentarze

Posts Tagged ‘Chile’

Wracam do tematu Chile. Na niedawnej degustacji w Hyatcie (opis na Winicjatywie) odwiedziłem 12 producentów i dwanaście razy usłyszałem: robimy wina eleganckie. Najważniejsza jest ekspresja terroir, pijalność i owoc.  Usłyszałem to nawet z ust  winiarni El Principal, której flagowe wino ma 15% alkoholu i można je kroić nożem. Albo Koyle, które smakują tak samo czekoladowo i konfiturowo jak dawniej. Czy więc wierzą w to, co mówią, czy mówią to, co myślą że ludzie chcą usłyszeć?

Wedle spiskowej teorii winiarze na całym świecie wciskają kit o biodynamice, fazach księżyca i łupkowej glebie dziennikarzom, żeby ci ostatni mieli czym się podniecać. Ale na otwartej degustacji wiązankę o elegancji dostawali także tzw. normalni konsumenci. Chile czuje bowiem presję zmiany. Dotychczasowe sukcesy komercyjne są bezsporne, ale trzeba pomyśleć o następnych krokach. Chile stara się wyczuć, kędy wieje wiatr dziejów i swoją produkcję już dziś przestawić na jutrzejsze tory. Pomimo 15% alk. w El Principal zmiany są ewidentne. Dotyczą zwłaszcza tańszych win chilijskich – i zwłaszcza białych. Zawartość krówki i szarlotki zmniejszyła się nieporównanie. Podstawowe Chardonnay są świeższe i bardziej cytrusowo-gruszkowe niż kiedykolwiek wcześniej. Lepsze niż kiedykolwiek są chilijskie Sauvignon Blanc i kraj ten cierpliwie, po cichutku wyrósł na czołowego dostawcę komercyjnych win z tej odmiany na całym świecie. Gdybym miał dziś przed supermarketową półką w Kopenhadze albo Edynburgu albo nawet Warszawie wybrać Sauvignon za 8€, pomyślałbym w pierwszym rzędzie już nie o Nowej Zelandii, lecz o Chile właśnie (lub Francji).

Estampa Reserve Syrah-Viognier 2010

Syrah-Viognier, nowa moda.

Chile wprowadza na dużą skalę nowe odmiany. W roku 2012 zobaczymy na etykietach Viognier, Rieslinga, Gewürztraminera, Chenin Blanc, Sauvignon Gris, Pinot Gris, Torrontés, a jutro zapewne Albariño, Verdelho czy wręcz Arinto i Melon. Wśród czerwonych: Syrah (co by nie mówić, choć wciąż jest bardzo beczkowy, daje jednak wina bardziej rozsądne niż Carménère), stare krzewy Carignan, Gamay, Tempranillo, czekamy na Sangiovese i Trincadeirę. Chile eksploruje na dużą skalę nowe siedliska – Casablankę już wszyscy znają, słyszeliśmy już o Leydzie czy Bío-Bío, porozmawiajmy o Malleco czy Lolol.

Uprawy przedłużają się na zimne południe i rozszerzają na wietrzny, umiarkowany zachód, nad samym oceanem. Antarktyczne chłody i pacyficzna bryza przynieść mają winom chilijskim to, czego najbardziej im brakuje – świeżość. Na razie to są wszystko hasła, nadzieje, wielu winiarzy nie za bardzo wie, jak mniej ekstrahować, kiedy zebrać grona, by było wcześniej, ale nie za wcześnie, boi się zmniejszenia owocu w winie (poza europejskimi hipsterami głównymi konsumentami win chilijskich są przecież Amerykanie, Kanadyjczycy, Brazylijczycy, Chińczycy, czyli ludy generalnie lubią mocne wina po byku). Lecz tych zmian już nic nie powstrzyma. W tym kierunku już idą winiarnie takie jak Viña Leyda, Fèvre, Matetic, Estampa, niektóre etykiety z Morandé.

Vina Araucano Pinot Noir Reserve 2010

Burgundzkie, finezyjne i świetne.

Traf chciał, że po tygodniu od degustacji w Hyatcie przyjrzałem się tuzinowi butelek od François Lurtona (recenzja tutaj). Przeszczepianie francuskiego podejścia do wina do Chile ma w sobie coś nieprzyjemnie kolonialnego, lecz niektóre wina, jak świeży Sauvignon Reserva, burgundzki Chardonnay Gran Araucano 2007 czy cudny Pinot Noir Reserva 2010 (79 zł), naprawdę niedaleko już padają pod względem świeżości i przejrzystości od swych europejskich modeli. W winiarni Lurtona – Viña Araucano – powstaje też napakowane „icon wine” Alka, 100% śmietankowo-eukaliptusowego Carménère dla przeciwników niuansów, ale kropla już drąży skałę. Za 10 lat większość eksportowych chilijskich win „super-premium” będzie smakować jak ten Pinot Noir.

Vińa Estampa Lacruz 2008

Męczące czy nie?

Traf chciał, że po tygodniu podałem paru doświadczonym degustatorom wino, które bardzo mi się spodobało w Hyatcie – Viña Estampa Lacruz 2008, kupaż z przewagą Carménère o świetnej kwasowości i europeizującej strukturze (129 zł w Wineonline). Pita w ciemno poza kontekstem cięższych win chilijskich się nie obroniła. Masa eukaliptusa, ewidentne Chile, zbyt ciężkie, ekstraktywne i gorzkie, przesadzone, trudne w piciu, nie mam ochoty na drugi kieliszek – mówiono. Mnie też nie smakowało. Ale po paru godzinach pomimo wysokiego alkoholu i gęstego jak olej ekstraktu wino miało faktycznie sporo świeżości i jakoś tam próbowało wyważyć ten swój eukaliptusowy dżem. Chile trzeszczy w posadach. Wkrótce zmieni się nie do poznania.

(więcej…)

Reklamy

Read Full Post »

Wpadły mi ręce takie statystyki sprzedaży w restauracji. Lokal w centrum Warszawy na ok. 100 nakryć, kuchnia azjatycka. Wina w karcie od 85 zł za butelkę, 60 etykiet z czego aż 18 na kieliszki (sprzedaż na kieliszki wliczona do poniższych danych). Obsługa wielokrotnie szkolona itd. Dane za okres lipiec 2011 – marzec 2012.

Prosecco – 113 but.

Cava – 51 but.

Szampan (4 etykiety) – 47 but.

Pinot Grigio – 118 but.

Rueda – 17 but.

Chablis – 151 but.

Riesling mozelski – 69 but.

Grüner Veltliner – 58 but.

Gewürztraminer (3 etykiety) – 60 but.

Sauvignon Blanc z Nowej Zelandii – 341 but.

Chardonnay z Nowego Świata (2 etykiety) – 137 but.

Mystery Warsaw restaurant sushi

Naród głosuje na Sauvignon Blanc.

Bordeaux czerwone – 43 but.

Rioja (4 etykiety, reserva i gran reserva) – 189 but.

Barolo – 5 but.

Amarone – 20 but.

Pinot Noir z Nowego Świata (2 etykiety) – 115 but.

Cabernet Sauvignon z Nowego Świata (2 etykiety) – 99 but.

Malbec – 63 but.

Ja do sushi i zupy kokosowej najchętniej piłbym Ruedę i Veltlinera. Jak widać moja partia nawet nie wchodzi do Sejmu.

Zapraszam do dyskusji.

Read Full Post »

Ostatnio pisałem Państwu często o winach z szeroko pojętych supermarketów: Leclerka, Biedronki i Makro. Z moich odczuć i Państwa komentarzy wynika, że polskie supermarkety coraz bardziej starają się o dobry wybór win i stosunek jakości do ceny. To dobrze. Nie chciałbym jednak, by utrwaliło się wrażenie, że dobre tanie wino można kupić tylko w supermarkecie. Wielu małych importerów robi w przedziale cenowym 20–30 zł świetną robotę i oferuje wina nieraz ciekawsze i smaczniejsze, niż sklepy wielkopowierzchniowe.

Na słotną polską jesień proponuję Państwu dziesięć win czerwonych, kosztujących mniej niż 30 zł brutto, które można kupić w specjalistycznych sklepach winiarskich od ich bezpośrednich importerów. Wybór oparłem na szerokiej degustacji ok. 50 różnych win. wybrałem butelki z różnych krajów i w różnych stylach, których wspólnym mianownikiem są typowość, świetna intensywność i „pijalność”. Dobre wino nie musi kosztować dużo (nawet przy wysokim kursie €) i nie trzeba po nie iść do supermarketu! Wspierajmy małych importerów, bo to oni w największym stopniu gwarantują różnorodność naszej winiarskiej sceny.

Chateau Les Ollieux Romanis Capucine 2008

Francja - koncentracja. Dla lubiących wina „konkretne”.

Château Ollieux Romanis Capucine 2008

Francja nie ma nic do zaproponowania na dolnej półce? Wolne żarty. Spróbujcie tego gęstego, mięsistego, „konkretnego” wina w rekordowej cenie. Do tego świetna kwasowość. (Nieprzepadającym za mięskiem w kieliszku polecam użycie karafki). Fantastyczny zakup. (27 zł, Mielżyński)

Carlo Romana Dolcetto di Dogliani 2009

Pijemy za mało Dolcetto! To odświeżające, pachnące wino można pić zarówno solo, jak i do jedzenia – od przysłowiowych makaronów do polskiej wieprzowiny. Nutka goryczki w końcówce wzmaga apetyt i zapobiega nudzie. (29 zł, Winarium)

Torreguaceto Salento Negroamaro Pietraluna 2009

Najlepsze wino do 30 zł spoza supermarketu.

Torreguaceto Negroamaro Pietraluna 2009

Południowe, śródziemnomorskie, słodkie (wiśnie, truskawki) w zapachu; usta ładnie ułożone, z odrobiną struktury, autentycznie smaczne. Bardzo włoskie to wino – pełne hedonistycznej słodyczy owocu, zarazem świeże, napięte. Jak na mój smak najlepsze, najpoważniejsze wino zestawu. (29,50 zł, Enoteka Polska)

Albet i Noya Petit Albet Negre 2010

Wybrałem dla Państwa aż trzy wina hiszpańskie. Ten kraj bowiem fantastycznie nas rozpieszcza w przedziale do 30 zł, kiedy w ustach nie grozi nam atak mulistej hiszpańskiej beczki. Zamykane zakrętką wino od katalońskiego biodynamika zaleca się pięknie intensywnym owocem, jest świeże, soczyste, naturalne, autentycznie „wibrujące”. (27,50 zł, Enoteka Polska)

Albet i Noya Petit Albet Blanc + Negre

Małe jest wielkie.

Castaño Yecla Monastrell 2010

Znana bodega Castaño dostępna ongiś w sieci Wine House obecnie współpracuje z Robertem Mielżyńskim. Południe Hiszpanii pokazuje tu wszystkie swe podręcznikowe zalety: superintensywny owoc, pełnię doznań, sporo powagi, trochę garbnika. A do tego wino świetnie sformatowane pod codziennego konsumenta. (30 zł, Mielżyński)

Finca Lasierpe Tempranillo–Garnacha 2010

Proste, ale wyważone wino ze smacznymi nutami malin. Kwasowości niezbyt wiele, garbnika tylko ślad, nic nie będzie przeszkadzało w radosnym powszednim piciu. Końcówka słodsza, całkiem gęsta jak za tę cenę. Nawarra bez beczki i bez Caberneta to jest to! (28 zł, Winarium)

Castańo Yecla Monastrell 2010

Jak przetłumaczyć na polski „overperformer”?

Caves Velhas Dão Reserva Catedral 2007

Proste i soczyste wino z ostrężynowo-pieprzowym smakiem, który wydaje mi się bardzo „portugalski”. Świetne nawet na drugi i trzeci dzień. Więcej struktury od innych win z tego zestawu. (25 zł, Winestory)

Vale da Mina 2008

Niedrogie wino z Alentejo podpisane przez słynnego Cristiano Van Zellera. Kosztuje 27 zł, a smakuje na 40. Gęste, niemal smoliste, na pograniczu starej dobrej Europy i Nowego Świata. Pełna satysfakcja. (27 zł, Mielżyński)

Ticket to Chile Cabernet 2010

Nowy Świat w całej krasie – intensywny, skoncentrowany, wszystkiego trochę więcej, niżby się spodziewać za 27 zł. Zalecam dekantację, gdyż zapachy po otwarciu butelki są tzw. stajenne. (27 zł, Winestory)

Deicas Don Pascual Tannat–Merlot 2010

Świetne wybrane wino z Urugwaju, zalecające się nieprzeciętną świeżością, pijalnością (tylko 12% alk.), dużą winiarską kulturą, a do tego kosztujące zaledwie 24 zł, czyli mniej niż popularne marki win supermarketowych takie jak C.R. czy C. del D. (24 zł, Winarium)

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

(więcej…)

Read Full Post »